|
![]() |
|||||
![]() |
![]() |
|||||
| Piątek, Wrzesień 10, 2010 Łukasza, Mikołaja, Pulcherii | ||||||
|
Bogusław Zalewski Nie można ukrywać, że zainteresowanie targami maleje z tego powodu, iż gospodarka polska jest w fatalnej kondycji. Statystyki mówią same za siebie. 41% osób zatrudnionych w przemyśle włókienniczym zostało zwolnionych, a upadłość ogłaszają kolejne zakłady. W przemyśle odzieżowym i skórzanym aż 38% pracowników straciło pracę, co oznacza mniej więcej, że na 10 zakładów tylko 6 pracuje. Jest to kolejny rok poniżej opłacalności finansowej, co przekłada się na realne straty dla producentów. Co prawda mówi się o dość dobrej pozycji polskiego eksportu, ale nie można zapomnieć, iż eksportowanie towarów wcale nie jest nieopłacalne. Eksport nie tyle służy rozwojowi gospodarki, co raczej pomaga przetrwać niektórym przedsiębiorstwom. Zmienny popyt wewnętrzny jest przyczyną tego, że firmy mają kłopoty finansowe i mało sprzedają. Tracą one płynność finansową, bo przepływy pomiędzy firmą, która dostarcza na przykład surowiec a tą, która zaopatruje w towar do sklepów, trwają wiele miesięcy. Niestety, te przyczyny ekonomiczne wpływają bezpośrednio na kryzys imprez targowych i to nie tylko tych z branży tekstylnej. Jak zatem ratować imprezy targowe? To jest pytanie tego rodzaju — jak żeglować po oceanie z którego ktoś wypuścił wodę? Mamy dobrze wyposażony okręt, powiedziałbym średniej klasy niszczyciela. Mamy także wymusztrowaną, dobrze przygotowaną załogę, która nie boi się przeciwnych wiatrów i potrafi żeglować. Natomiast nic nie poradzimy na to, że w akwenie nie ma wody, albo jest jej bardzo niewiele. Pozwoliłem sobie na taką metaforę, bo sam byłem żeglarzem i wiem jak to jest, gdy siedzi się na mieliźnie. Międzynarodowe Targi Poznańskie dysponują znakomitą infrastrukturą, a w czasie wiosennej edycji tylko trzy pawilony były zajęte przez wystawców Poznańskiego Tygodnia Mody. Jednak jeśli w kraju jest zapaść gospodarcza, to ona momentalnie odzwierciedla się w kondycji targów. Imprezy targowo–wystawiennicze są zwierciadłem gospodarki, ich pozycja jest zależna od sytuacji ekonomicznej państwa. Na Poznański Tydzień Mody przyjechało około 415 wystawców z 41 krajów. Nie da się ukryć, iż jest to znacznie mniej niż w latach poprzednich, ale jest to kolejny rok kryzysu. Wszyscy czekamy na ożywienie gospodarcze, które spowodowałoby przełom zarówno dla przedsiębiorców, handlowców, jak i organizatorów targów. Wydaje mi się, że teraz wiosną jest nawet więcej zwiedzających niż w jesiennej edycji. Byłoby to dobrym zwiastunem na przyszłość, bo firma, która przygląda się ekspozycjom, może z klienta stać się wystawcą. Zresztą wiele polskich firm planuje powrót do Poznania, oczywiście jeśli warunki gospodarcze będą korzystniejsze. Jak zachęcać przedsiębiorców do odwiedzania Poznańskiego Tygodnia Mody? Myślę, że zachętą może być bogaty program targów. Z myślą o wystawcach i odwiedzających przygotowano wiele spotkań informacyjnych, takich jak specjalistyczne seminaria ekonomiczne i logistyczne. Do stałych wydarzeń należą: Aleja Tendencji, Forum Mody Intymnej i oczywiście liczne konkursy dla młodych. Liczymy na młode pokolenie, które wchodzi w świat mody. Wielu młodych bierze udział w konkursie o Srebrną Pętelkę. Dla laureatów jest on nie tylko szansą zaprezentowania swoich pomysłów, ale także możliwością pokazania ich szerszej publiczności. Pod nazwą Moda Młodych i Future organizujemy też pokazy dla początkujących projektantów. Na targach debiutuje wielu ludzi zdolnych, świetnie wykształconych i dobrze przygotowanych do żeglowania po polskim przemyśle i handlu. Jednak pozostaje pytanie — czy znajdą się fundusze na wprowadzenie w życie ciekawych rozwiązań tych młodych ludzi i czy będą oni mieli szansę zaistnieć na polskim rynku. Wszyscy się o to martwimy. Międzynarodowe Targi Poznańskie podpisały umowę o wzajemnej współpracy z Lwowską Izbą Przemysłowo–Handlową. Jakie korzyści będą wynikały z tego porozumienia? Targom daje to pewien prestiż, gdyż umowa jest kolejnym przejawem zintensyfikowania działań marketingowych prowadzonych przez Międzynarodowe Targi Poznańskie na rynkach naszych wschodnich sąsiadów. Lwowska Izba zajmować się będzie promocją poznańskich targów, co — miejmy nadzieję — zaowocuje przyjazdami ukraińskich przedsiębiorców i handlowców do Poznania. Umożliwi to polskim wystawcom pozyskanie nowych partnerów handlowych. Dla naszej gospodarki ważny jest bezpieczny powrót na wschodnie rynki. Nie zapominajmy, że na Ukrainie wzrost gospodarczy jest rzędu 9% PKB rocznie, dlatego jest to poważny kontrahent. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała: Justyna Muszyńska-Szkodzik | ![]() ![]() LINKI: Transformacja sektora tekstylno-odzieżowego Projekt LORIS TEX Doskonalenie kadr Projekt TEX PLUS Wydział Handlowo-Ekonomiczny Ambasady RP w Rydze Wydział Ekonomiczno-Handlowy Ambasady RP w Londynie ![]()
|
![]() |
© fashionet.pl (2001) ![]() |
![]() |